-->

czwartek, 7 sierpnia 2014

Szósty - nie znam serii, gdzie ten wątek rozwijał by się tak wolno


            Na pierwszy książkowy post, chciałam wybrać coś wyjątkowego. Mój wybór padł na Percy'ego. Jest ot seria, którą polecało mi bardzo wiele osób, juz od bardzo dawna. Zaczęłam nawet ją czytać, skończyłam dwie książki i niestety (?) nadeszły wakacje, czyli czas rozstania z moją przyjaciółką od której pożyczałam książki. Może zapytać, dlaczego do niej nie pojechałam i nie pożyczyłam kolejnych części. Musze powiedzieć, ze sama nie wiem. No cóż. Nieważne.
Zebrałam się w sobie i na początku wakacji przeczytałam pozostałe 3 książki. Ale dopiero teraz czuję się na siłach, aby coś o nich powiedzieć.
            Seria została napisana przez Ricka Riordana, składa się  na nią 5 książek: "Percy Jackson         i Złodziej Pioruna", "Percy Jackson i Morze Potworów", "Percy Jackson i Klątwa Tytana","Percy Jackson i Bitwa w Labiryncie", "Percy Jackson i Ostatni Olimpijczyk".
Może na początek opiszę to co podoba mi się w serii, a potem przejdę do tego, co nie wzbudziło mojego zainteresowania.
            Podoba mi się jak autor stworzył bohaterów. Każde z nich było inne, mieli różne problemy, charaktery, słuchali innej muzyki i inaczej się ubierali. Zyskiwali dzięki temu na realności. Ciekawe było też to, że prawie w każdej książce inne osoby prowadziły nas przez to co się dzieje. Głównemu bohaterowi cały czas towarzyszyli inni przyjaciele. Coś o czym nie mogę zapomnieć, bo charakteryzuje tę serię, to wplecenie świata mitologii, do prawdziwego życia. Czytając tą serię, łączymy przyjemne z pożytecznym. Myślę, że moja wiedza o starożytnej Grecji powiększyła się po przeczytaniu tej serii. W każdej kolejnej części poznajemy kogoś nowego, nie nudzą nas Ci sami bohaterowie. Poznajemy więcej herosów, bogów, istot magicznych, potworów, tytanów itd. Niesamowity jest też wątek miłosny. Nawiązuje się baaaardzo powoli. Postaci mają badzo dużo czasu, aby się poznać, zaprzyjaźnić, kłócić, ratować sobie życie itd. Nie znam serii, gdzie ten wątek rozwijał by się  tak wolno. Ale to nadaje tym książkom pewnej niezwykłości. My oczekujemy tego. Właśnie to czekanie jest cudowne. Czarny charakter, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Fascynujące zwroty akcji, szatańskie plany jak zniszczyć Olimp, no i on jest szalenie przystojny         i inteligentny. Rozdziały były pisane w taki sposób, że nie można było się oderwać. Kończyło się rozdział i myślało: "Nie, to nie mogło się stać skończyć! Czytam jeszcze jeden!". Nieprzespane noce gwarantowane ;)
            Nie podobało mi się nastawienie głównego bohatera. Odnosiłam wrażenie, że on cały czas chce być super. Takie coś w stylu "Ty idź. Ja tu zostanę i odwrócę ich uwagę" Ble. Ale jeżeli opuśćmy ten szczegół, to był interesujący. Strasznie dużo osób umiera. Bardzo się przywiązuję do bohaterów i przeżywam ich śmierć. Wiem, że to nadaje książce dynamiczności, ale tutaj było tej śmierci za dużo, Czasami odnoszę takie dość brutalne wrażenia, że gdyby ktoś nie umarł, książka (albo film) nie miał by tego "czegoś". W ostatniej części tej serii bohaterowie znikali bardzo szybko   i nie miałam czasu zastanowić się pomyśleć itd. (Ale i tak ryczałam jak bóbr na tej książce) Nie wiem, czy coś jeszcze mi się nie podobało. Raczej nie.
            Pomyślałam, że mogłabym napisać jaka jest moja ulubiona i znienawidzona część i postać. Najbardziej podobała mi się "Ostatni Olimpijczyk" Tak wiem, przed chwilą napisałam, że to było straszne jak bohaterowie ginęli, ale w tej części wszystko się rozwiązuje, wątki są wyjaśniane             i wszyscy (prawie) są szczęśliwi. Najmniej podobała mi się "Klątwa Tytana". Myślę, że to dlatego, że nie ma tam mojej ulubionej bohaterki. Pojawia się tylko na początku i końcu książki. Moją znienawidzoną postacią jest Ethan Nakamura. No po prostu nie cierpię gościa! (pomimo, że raczej jestem osobą nastawioną przyjaźnie). Ale on zachował się tak podle, i miał tyle szans, aby się zmienić. Moimi ulubionymi postaciami są Anabeth i Luke. Anabeth jest bardzo mąda i wiele przeszła, a ja lubię takie postacie. No i jest córką Ateny, którą uwielbiam (może nie tą wersję przedstawiona w książce). Luke jest inteligentny, przystojny no i ... SPOJLER zły. Może nie jestem wilka fanką czarnych bohaterów, ale ten wyjątkowo mi się spodobał. Nie mogłam pozbierać się po tym jak umarł. To uczucie było niedoniesienia. PO SPOJLERZE
            Serię gorąco polecam. Naprawdę wydaje mi się godna uwagi, czyta się ją szybko                      i przyjemnie.

1 komentarz:

  1. Kurcze. Świetna recenzja. Jestem pod wrażeniem :). No i cieszę się, że mamy tych samych ulubionych bohaterów ^^. Zwłaszcza genialnego, cudownego, inteligentnego, przystojnego, biednego, zranionego Luke'a. Generalnie podzielam Twoje zdanie o serii, która jest na mojej liście THE BEST BOOKS EVER ;). Jedyne co, to nie mogę stwierdzić, że nienawidzę Ethana. W sumie to było mi go nawet szkoda. No i za ostatnim podejściem się zrehabilitował ;). Kończąc - bardzo ładna recenzja. Nie mogę się doczekać następnych :D.

    OdpowiedzUsuń