-->

czwartek, 4 września 2014

Siódmy - "Puff"


            Jakiś czas temu skończyłam serię polecaną przez bliską mi osobę. Mówię tu o GONE - Zniknęli. Jest to jedna z Jej ulubionych serii, a ja byłam ciekawa dlaczego. 

            GONE -  to sześcioczęściowa powieść młodzieżowa, napisana przez  Michaela Granta.         W cyklu pojawiają się tytuły: Faza pierwsza: Niepokój, Faza druga: Głód, Faza trzecia: Kłamstwa, Faza czwarta: Plaga, Faza piąta: Ciemność, Faza szósta: Światło. 

            Seria opowiada o życiu w ETAP'IE (Ekstremalnym Terytorium Alei Promieniotwórczych). Jest to niesamowita kopuła nad kalifornijskim miasteczkiem Perdido Beach, w centrum której znajduje się elektrownia atomowa. Kopuła wygląda na przeźroczystą, ale przez pierwszych cztery części książki nie widać świata zewnętrznego, w piątej części robi sie całkowicie czarna, a w szóstej przeźroczysta i widać przez nią otaczający świat. Na początku nikt nie wiedział co się stało dorośli po prostu zniknęli "Puff", a dookoła miasta pojawiła się bariera. W ETAP'IE mieszkają dzieci w wieku od jednego miesiąca do lat 14, reszta po prostu znika w dniu swoich piętnastych urodzin (później znajdują na to sposób). Dzieci muszą same o siebie zadbać, co nie jest łatwe. Na początku nie działa Internet i telefony komórkowe, potem jest coraz gorzej. W każdej z części opisany jest jakiś problem; jest to jakaś faza w życiu bohaterów.

            Po powstaniu kopuły następują różne mutacje. Zmieniają się zwierzęta. Możemy przeczytać  o latających wężach, mówiących kojotach, niebieskich, pływających nietoperzach i paru innych.  Dzieci, ale nie wszystkie, również mutują i otrzymują moce. Zielone, laserowe światła, wystrzeliwane z dłoni, telekineza, odczytywanie mocy, uzdrawianie, znikanie, super szybkość, to tylko niektóre. 

            Uważam, że ta seria przekazuje ważne wartości, ale trochę w inny sposób niż inne książki.  Na początku jest wspaniale. Żadnej kontroli, nikt nie mówi, że czegoś nie wolno, albo coś trzeba. Można do woli jeść słodycze, grać na komputerze przez wiele godzin. Dzieciaki zaczynają też eksperymentować z alkoholem, papierosami, narkotykami, a nawet seksem. Ich rówieśnicy nie mogą na nich wpłynąć, a jest coraz gorzej. Niezdrowe jedzenie szybko się kończy, a warzywa, mięso, nabiał szybko się psuje. Głodne i pijane, albo naćpane dzieci łatwo wpadają w złość i wywołują bójki; niejednokrotnie prowadzących do obrażeń, a czasami nawet śmierci uczestników. Z powodu tych, a także ciągle czyhających zagrożeń dzieci muszą dorosnąć szybciej niż powinny. Wszyscy, którzy skończyli sześć lat noszą przy sobie broń. Wybuchają powstania, protesty; w miasteczku tworzą się gangi i grasują podpalacze. Obywatele Perdido Beach dzielą się na "mutantów"                   i "normalnych".  Książki pokazują jak działa społeczeństwo, jak niewiele trzeba aby stracić nad sobą kontrolę, zmienić się. Ciekawie obrazują specyfikę działania tłumu i społeczeństwa.
Każdy z bohaterów tej książki jest wyjątkowy, niepowtarzalny i ma zupełnie inną historią. Długo nie byłam pewna, czy któryś z bohaterów zdobył moje serce, albo czy kogoś nie cierpiałam. Po Fazie czwartej: Plaga byłam juz pewna, ze moje serce zdobyli Daiana i Edilio, a nie darzę sympatią Astrid.
W Daianie podobało mi się to, ze była inna niż większość bohaterek, o których czytałam. Ona jest zimna, dumna i wyrachowana. Nie lubi nikogo, ale umie udawać, jeśli ma z tego jakieś korzyści. Myśli tylko o sobie. Jej "dar" to umiejętność odczytywania poziomu mocy innych osób. Porównuje go do kresek (jak w telefonie). Jedna kreska to słaba moc, nie widoczna, dwie kreski - słaba moc, trzy - dobra, a cztery potężna. Kochała tylko jedną osobę. Był nią Caine. Chłopak którego poznała po odesłaniu jej przez rodziców do Coates Academy - szkoły dla "trudnej młodzieży". Bawiła się nim, manipulowała; przez cały czas nie była pewna swoich uczuć co do niego. Ma wyjątkowy charakter    i dlatego tak bardzo mi się podoba. 

            O Ediliu nie  trzeba dużo mówić. Jest odważny, inteligentny zaradny, podjął się odpowiedzialności kopania grobów... no i niesamowicie przystojny. Dodam jeszcze, że jest Latynosem. Ma jeden minus, ale o nim musicie przeczytać sami, bo to za dużo zmienia w patrzeniu na niego. Pomimo wszystko jest moim mężem. 

             Ostatnią postacią, tą za którą nie przepadam jest Astrid. Fani GONE dzielą się na tych, którzy ją kochają i na takich jak ja. którzy jej nie lubią. Astrid, Genialna Astrid. Przed ETAP'em jej życie było nudne. Chodziła do szkoły, była niesamowicie inteligenta i zajmowała się młodszym bratem -autystykiem, no i chodziła do kościoła. Jest niesamowicie religijna i wszystkie swoje prośby kieruje do Boga.  W trakcie ETAPU zaczęło coś się dziać, poznała Sam'a, zasiadała w radzie. Nie lubię jej ponieważ zawsze jest taka... dumna. Wydaje się nadęta i zimna, ale winny sposób niż Daiana. Problemy o których mówi są nie ważne w stosunku do tego co przeżywają inne dzieci. Myślę, że to jak się zachowuje może spowodowane być tym, że opieka nad bratem spadła na nią. Na pewno nie było to łatwe, a ona ma tylko 15 lat. Nie zmienia to faktu, że polubiłam ją dopiero w piątej części.
Polecam tę serię wszystkim, zwłaszcza szóstą część, która jest moją ulubioną. Czyta się ją szybko. Napisana jest ciekawie. Dodatkowo przy każdym rozdziale odliczany jest czas do najważniejszego wydarzenia w danej książce, co sprawia, że jeszcze bardziej chcemy ją czytać. Rozdziały napisane są w taki sposób, że nie da się skończyć na jednym. Wciąga się pół książki na raz. Po fazie czwartej, piątej i szóstej miałam koszmary i niepokojące sny, czasami na prawdę można się wystraszyć. Moja ocena to 10/10. Bardzo się cieszę, że Natala poleciła mi tą serię. Ja polecam ją wam. 




1 komentarz:

  1. Już nie raz się przekonałam, że Natala ma nosa do książek i warto czytać pozycje przez nią polecone :). Przez Ciebie także ;). Bardzo podoba mi się Twoja recenzja. Jest świetna. Wyrażasz swoją opinię w bardzo umiejętny sposób, równocześnie nie obrażając poglądów innych (np. o Astrid, którą ja NA RAZIE jeszcze lubię ;) ). Jestem co prawda dopiero po lekturze pierwszej części, ale na pewno zachęciłaś mnie do dalszych. W końcu GONE tak świetnie pokazuje mechanizmy rządzące społeczeństwem. Mam jeszcze dla Ciebie propozycję. Co ty na to, żeby umieszczać recenzje swoich książek na portalu lubimyczytać.pl? Możesz umieszczać same linki albo całe teksty. Polecam przemyślenie propozycji :). No i pozdrawiam, czekając na nowe wiadomości ze świata książek i filmów :3
    P.S.
    Pamiętam o obiecanej recenzji z koncertu. Daj mi tylko troszkę czasu, proszę.

    OdpowiedzUsuń