-->

sobota, 7 grudnia 2013

Drugi - poluje w lesie, co jest surowo zakazane i karane śmiercią


Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia (2013)            „Igrzyska śmierci” to pierwsza część bestsellerowej trylogii Suzanne Collins. Opowiadana historia dziej się w państwie Panem, na  którego terenie w przeszłości znajdowała się Ameryka. Panem podzielone jest na trzynaście dystryktów i Kapitol (stolica). Z tym, że 13 dystrykt… nie istnieje. Został zrównany z ziemią kiedy dystrykty (74 lata temu w akcji książki) zbuntowały się przeciwko Kapitolowi. Okres tamten nazwano później Mrocznymi dniami i na znak tego, że nikt nie może buntować się przeciwko Kapitolowi zrównano trzynastkę z ziemią i wymyślono Głodowe Igrzyska. "Zabawa" polega na tym, że co roku z wszystkich dwunastu dystryktów wybierane jest dwoje trybutów - chłopak i dziewczyna w wieku od dwunastego do osiemnastego roku życia. Przewożeni oni są na arenę, gdzie mają nawzajem rywalizować na śmieć i życie ku uciesze Kapitolińczyków. Osoba, której uda się przetrwać, jest zwycięzcą, otrzymuje niewyobrażalne sumy pieniędzy i zostaje mentorem – daje wskazówki następnym dzieciakom jak mają przetrwać. Historia opowiadana jest z perspektywy siedemnastoletniej dziewczyny - Katniss Everdeen, mieszkającej w dwunastym dystrykcie. Po śmierci jej ojca (pracownika kopalni) zostaje jedynym żywicielem rodziny (młodszej siostry i matki). Nie mając innego wyjścia poluje w lesie, co jest surowo zakazane i karane śmiercią. Tam spotyka później swojego najlepszego przyjaciela Gale’a. Wszystko było by dobrze gdyby nie igrzyska. Na pierwszych dożynkach Prim (bo tak nazywa się siostra bohaterki) zostaje wylosowana na trybulkę. Katniss zgłasza się zamiast niej i obiecuje wygrać igrzyska. Razem z nią na arenę jedzie chłopak w tym samym wieku – Peeta Mellark. Na arenie odrywają namiętną miłość do siebie. Organizatorzy (nie mając wyjścia) pozwalają (po raz pierwszy w historii igrzysk) wygrać dwóm osobom. 
Mam nadzieję, że przybliżyłam wam nieco pierwszą część ksiązki Teraz pragnę przejść do filmu. (Uwaga spojlery!!!)

            Film jest bardzo dobry (mówię bardziej jako fanka) oczywiście pominięto niektóre fragmenty książki. Na przykład motyw z zegarkiem Plutarcha Heavensbee’go, albo uchodźczynie z ósmego dystryktu – Bonnie i Twill. Zmieniony został  wątek z biczowaniem Gale’a jak i scena plażowa z książki. Zawiodła mnie też trochę suknia Katniss. Nie miała takich rękawów co w oryginale, ale po przemianie była niesamowita. Sam pobyt na arenie był krótszy, ale sposób w jaki ją zrobiono… WOW. Zachowano wierność co do wywiadów, co mnie cieszy. Podobało mi się to, że masakry i pułapki z areny zgodne są z treścią. Gra aktorska w porównaniu do poprzedniego filmu poprawiła się. Josh Hutcherson teraz nie ma  już wciąż tej samej miny, a i Jennifer Lawrence rozwinęła się aktorsko (genialna rola w „Poradniku pozytywnego myślenia”) No i wprowadzenie do akcji postaci Finnicka (Sam Claflin). Był genialną, bardzo ciepłą i pozytywną postacią, kryjącą wiele tajemnic. Szczególnie pokochała go moja przyjaciółka. Na pytanie: „Gale czy Peeta?”, odpowiada : „Finnick” 

            Podsumowując film jest bardzo fajny i dla osób, czytających i nie czytających „Igrzyska”. Polecam go wszystkim.

1 komentarz: