Mam nadzieję, że
przybliżyłam wam nieco pierwszą część ksiązki Teraz pragnę przejść do filmu.
(Uwaga spojlery!!!)
Film jest bardzo dobry (mówię bardziej jako fanka) oczywiście pominięto niektóre fragmenty książki. Na przykład motyw z zegarkiem Plutarcha Heavensbee’go, albo uchodźczynie z ósmego dystryktu – Bonnie i Twill. Zmieniony został wątek z biczowaniem Gale’a jak i scena plażowa z książki. Zawiodła mnie też trochę suknia Katniss. Nie miała takich rękawów co w oryginale, ale po przemianie była niesamowita. Sam pobyt na arenie był krótszy, ale sposób w jaki ją zrobiono… WOW. Zachowano wierność co do wywiadów, co mnie cieszy. Podobało mi się to, że masakry i pułapki z areny zgodne są z treścią. Gra aktorska w porównaniu do poprzedniego filmu poprawiła się. Josh Hutcherson teraz nie ma już wciąż tej samej miny, a i Jennifer Lawrence rozwinęła się aktorsko (genialna rola w „Poradniku pozytywnego myślenia”) No i wprowadzenie do akcji postaci Finnicka (Sam Claflin). Był genialną, bardzo ciepłą i pozytywną postacią, kryjącą wiele tajemnic. Szczególnie pokochała go moja przyjaciółka. Na pytanie: „Gale czy Peeta?”, odpowiada : „Finnick”
Podsumowując film jest bardzo fajny i dla osób, czytających i nie czytających „Igrzyska”. Polecam go wszystkim.
Film jest bardzo dobry (mówię bardziej jako fanka) oczywiście pominięto niektóre fragmenty książki. Na przykład motyw z zegarkiem Plutarcha Heavensbee’go, albo uchodźczynie z ósmego dystryktu – Bonnie i Twill. Zmieniony został wątek z biczowaniem Gale’a jak i scena plażowa z książki. Zawiodła mnie też trochę suknia Katniss. Nie miała takich rękawów co w oryginale, ale po przemianie była niesamowita. Sam pobyt na arenie był krótszy, ale sposób w jaki ją zrobiono… WOW. Zachowano wierność co do wywiadów, co mnie cieszy. Podobało mi się to, że masakry i pułapki z areny zgodne są z treścią. Gra aktorska w porównaniu do poprzedniego filmu poprawiła się. Josh Hutcherson teraz nie ma już wciąż tej samej miny, a i Jennifer Lawrence rozwinęła się aktorsko (genialna rola w „Poradniku pozytywnego myślenia”) No i wprowadzenie do akcji postaci Finnicka (Sam Claflin). Był genialną, bardzo ciepłą i pozytywną postacią, kryjącą wiele tajemnic. Szczególnie pokochała go moja przyjaciółka. Na pytanie: „Gale czy Peeta?”, odpowiada : „Finnick”
Podsumowując film jest bardzo fajny i dla osób, czytających i nie czytających „Igrzyska”. Polecam go wszystkim.
Świetna recenzja, podobało mi się całe streszczenie.
OdpowiedzUsuń